Dziecięce

„Ojej! Zmalowane” – komiks do aktywnego czytania

Czy znacie takie pojęcie jak aktywne czytanie? Kiedyś myślałam, że chodzenie dziecka po pokoju, wiercenie się podczas lektury, jest oznaką niezainteresowania książką. Dziś wiem, że jest po prostu niemożliwością wymagać, aby dziecko siedziało spokojnie i słuchało czytanej książki. Ruch jest wpisany przecież w jego naturę i co najważniejsze sprzyja również zapamiętywaniu. Pozwólcie zatem, że pokażę Wam dziś komiks, który jest idealną pozycją dla małych miłośników aktywnego czytania (sam główny bohater jest niesamowitym wiercipiętką) 🙂

„Ojej! Zmalowane” Anna Jankowska, Wydawnictwo Atomedia 

Komiks, o którym tu mowa „zmalowała”, wraz z ilustratorem Adamem Święckim, Anna Jankowska, pedagog i znana większości czytających mam (jeśli nie każdej 🙂 ) autorka bloga www.TylkoDlaMam.pl . Książeczka dedykowana jest dzieciom między 3 a 7 rokiem życia.

Jej głównym bohaterem jest przesympatyczny, żółty kot Czaruś. Pewnego dnia znajduje on w pokoju pozostawione przez Lolę farby i postanawia coś namalować. Zaczyna się świetna zabawa w eksperymenty z kolorami, w wyniku której Czaruś stwierdza z dumą, że wyszła mu nawet całkiem niezła łąka. Zadowolony z siebie niezwłocznie pokazuje swoje dzieło lalce Zośce i misiowi Rysiowi. Tylko, że jego przyjaciele wcale nie dostrzegają żadnej łąki. Każdy z nich widzi na obrazku coś zupełnie innego, co nawet po kolei starają się udowodnić, rozszyfrowując, każdy na swój sposób, poszczególne elementy obrazka. Czaruś nie może zrozumieć jak to możliwe. Przecież on, lalka Zośka i miś Rysiek patrzą w końcu na to samo. Z pomocą w rozwiązaniu tej zagadki przychodzi mu (oraz oczywiście małym czytelnikom) niezawodna Lola 🙂

Ale, ale! Jeśli myślicie, że to już koniec przygody, to naprawdę grubo się mylicie! Na tylnej okładce bowiem znajduje się kod QR, który otwiera nam drzwi do wielu niespodzianek związanych z bohaterami komiksu 😉 Po jego zeskanowaniu uzyskujemy dostęp między innymi do:

  • po pierwsze primo – CZYTANKI – ta sama historia, (równie ciekawa 😉 ) tyle że w formie dłuższej bajki do poczytania dziecku
  • po drugie primo – PIĘCIU ZABAW, bazujących na historii Czarusia, które pozwolą Wam świetnie spędzić czas z Waszymi pociechami
  • oraz po trzecie primo – KOLOROWANEK z postaciami z komiksu – trochę kreatywności nigdy nie zaszkodzi. Moje dzieciaki uwielbiają kolorować, malować, bazgrolić! 😉

„Ojej! Zmalowane” ma „to coś”. Nie pytajcie mnie co, ponieważ „to coś” dostrzec mogą tylko dzieci. Florek polubił komiks o Czarusiu do tego stopnia, że potrafił poprosić o przeczytanie go 6 razy z rzędu rano i 6 razy wieczorem. Żeby nie czytać jej w kółko (ratunku! Ile można?!) musiałam ją schować i wyjęłam właśnie dopiero na wieczór hihi. Książka jest zabawna, ma pouczającą historię, sympatycznych bohaterów, przyjemne ilustracje, mało tekstu z wyraźną czcionką. To dostrzegam ja – dorosły. Co takiego widzi moje dziecko? „Coś” wyjątkowego, co nie pozwala mu się od tej książki oderwać. Uwielbiam takie pozycje!

Poza tym forma komiksu z dużą, wyraźną czcionką,  z niewielką ilością tekstu (ba! czasami tylko z jednym słowem na stronie, zilustrowanym obrazkiem) prowadzi nieuchronnie (na szczęście!) do nauki czytania globalnego. Więc może i dobrze, że Florek chce go czytać po 20 razy dziennie 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *