Dziecięce

Apsik! Czyli bitwa na smarki

TYTUŁ: Apsik! Czyli bitwa na smarki

AUTOR: Alicia Acosta

ILUSTRACJE: Monica Carretero

WYDAWNICTWO: Dwukropek

ILOŚĆ STRON: 36

ROK WYDANIA: 2020

WIEK: 3+

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Obrzydliwości w życiu czasem się zdarzają. Zwłaszcza w pierwszych latach swojego życia małe człowieczki dostarczają swoim rodzicom mnóstwa doznań z pogranicza świata wydzielin, bąków i fekaliów. Od początku jesteśmy na przegranej pozycji. W naszym domu do walki z kupą niespodzianką, straszliwym, upartym i nieusuwalnym glutem, tudzież haftem niekrzyżykowym, zwykle w szranki staję (stawałem) ja. Skromny Pan Tata. Być może kontakt ze wspomnianymi substancjami zmniejszył moją na nie wrażliwość. Z pewnością natomiast zwiększył moją tolerancję na żarty oparte o ich istnienie. Nie dziwi zatem, że książka Apsik! Czyli bitwa na smarki już samym tytułem sprawiła, że serce zabiło mi szybciej. Wydawnictwo :Dwukropek kolejny raz dostarczyło mi (i oczywiście mojemu potomstwu) wielgachną kupę śmiechu. Z przewagą kupy, yyy, smarków.

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Na niezwykle kolorowych kartach książki Apsik! Czyli bitwa na smarki wypływamy na niebezpieczną wyprawę wraz z maleńkim piratem i jego załogą. Po tym jak pewnego dnia znajduje on list w butelce, w którym ktoś z wyspy Apsik wzywa pomocy, dzielny mały pirat decyduje o szybkim wypłynięciu na spotkanie z przygodą. Cel podróży okazuje się być zamieszkany przez wszelkiego kształtu i rozmiaru chodzące nosy. Spotkane nochale są duże, małe, zadarte i szpiczaste, istny zawrót nosa, to znaczy głowy. Gdy tylko nosy spostrzegają piratów… rozpoczynają potężny atak przy pomocy gilów, smarków i glutów. Obrzydzenie i odraza ogarniają człowieka już na samą myśl o smarkach, a co dopiero gdy z ilustracji zieloność niemal bije po oczach. Dzieciaki będą wprost zachwycone 😉

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Zaatakowany maleńki pirat podczas ucieczki natyka się na wielki nos klauna, i ledwie uchodzi z życiem niemal tonąc pośród zielonych glutów. Załoga pomaga kapitanowi w ucieczce i otacza go opieką. Na drugi dzień maleńki pirat ma niezwykły problem, bowiem pojawia się u niego katar w postaci baniek mydlanych.

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Niespodziewanie kolejnego dnia na statku zjawia się korsarz Szubrawy Skobel. Okazuje się, że to właśnie on wcześniej podstępem zwabił załogę małego pirata na wyspę Apsik. Tego dnia jednak bańki z nosa kapitana zastępuje konfetti, które studzi korsarskie zapędy Szubrawego Skobla. Wspólnym tańcom i śpiewom nie ma końca.

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Apsik! Czyli bitwa na smarki

Dalej jest jeszcze ciekawiej 😉 Otóż następny poranek również przynosi maleńkiemu piratowi dość specyficzny atak ze strony zainfekowanego nochala. Tym razem zamiast baniek i konfetti z nosa naszego bohatera wydobywa się… popcorn. Jak widzicie absurd goni absurd, a to jeszcze nie koniec. Załoga wraz z maleńkim piratem postanawia prosić mieszkańców wyspy Apsik o pomoc w zwalczeniu niezwykłej choroby. Przekupuje ich skrzynią pełną…

No właśnie! O niezwykłej karcie przetargowej dowiedzcie się sami sięgając po Apsik! Czyli bitwa na smarki . Ta sztywno oprawiona książka autorstwa Alicii Acosty z barwnymi i śmiesznymi ilustracjami Moniki Carretero może i Was nie rozbawi, ale za to Wasze dzieci będą pękać ze śmiechu 🙂

Apsik! Czyli bitwa na smarki

TU KUPISZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *