Dziecięce

Urodziny Elmera

TYTUŁ: Urodziny Elmera

SERIA: Elmer

AUTOR: David McKee

WYDAWNICTWO: Papilon             

ILOŚĆ STRON: 32

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 2,5+  

Florek uwielbia słonie. Praktycznie od początku swojej przygody z literaturą dziecięcą spotykał się z nimi dość często, a pierwszy kontakt ze słoniem „trąba w trabę” przeżył w zoo w Gdańsku Oliwie, mając nieco ponad rok. Nigdy nie zapomnę jego entuzjastycznych krzyków „tututu” i pokazywania paluszkami dwóch słoni, które były od niego ledwie „o krok”. Słonie robią ogromne wrażenie na dzieciach. Ogromne wrażenie na Florku wywarł również jeden z reprezentantów tego gatunku – Elmer. Dowcipny i pogodny właściciel trąby, który ma wielu przyjaciół i nie jest zwyczajnym słoniem. Jest wyjątkowy – cały, od ogonka aż po trąbę, w kolorową kratkę. A do tego, właśnie w tym roku, przypadają jego urodziny. Aż dziw, że to już 30 lat, od kiedy David McKee wymyślił tę barwną, dosłownie i w przenośni, postać, gdyż nie przypominam sobie, żebym w latach mojej młodości spotkał gdzieś tego jegomościa. Z okazji dość okrągłego jubileuszu Wydawnictwo Papilon, w którego ofercie znajdziemy wiele książek z przygodami Elmera, wydało najnowszą pozycję Davida McKee – Urodziny Elmera.

Urodziny Elmera

Postać Elmera znamy od około trzech lat. W tym czasie przeczytaliśmy chyba wszystkie jego przygody, dzięki całkiem dobrze zaopatrzonym bibliotekom. Panicz Florian zapragnął mieć kilka z nich (książek, nie bibliotek) na wierzbowej półeczce, co Pani Wierzbookowa uwzględniła w swoich listach zakupów książkowych.

Elmer zdaje się być postacią idealną. Cechują go poczucie humoru, pogodne usposobienie, dystans do siebie jak również troska o innych. Niemal zawsze stara się wszystkich rozśmieszać, nie sposób się z nim nudzić. Kiedyś zapragnął być zwykłym trąbalskim w kolorze słoniowym, na szczęście szybko przekonał się, że nie szata zdobi słonia, a odmienność może być atutem, zwłaszcza, że kolorowy słoń może nawet naprawić tęczę, oddając jej trochę swoich barw.

W wydanej z okazji urodzin Elmera książce spotykamy jego przyjaciół, którzy chcą zrobić mu żart. Planują udawać przez cały dzień, że zapomnieli o jego urodzinach i dopiero wieczorem wyprawić przyjęcie i podarować mu wspaniały tort. Jednak czy urodziny Elmera przebiegną bez zakłóceń, czy nikt nie wyłamie się z realizacji planowanego psikusa? Wreszcie, czy na pewno urodziny są właśnie dzisiaj? Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziecie w tej zabawnej i barwnej książce. Jeśli tak jak Florek i Wiki uwielbiacie przygody tego bohatera, nie możecie przegapić Urodzin Elmera 😉

TU KUPISZ

2 thoughts on “Urodziny Elmera

  1. Elmer Wielka Miłość mojego Synka od zawsze
    Uwielbiamy go…chyba za wszystko. Za wielkie serce, za chęć niesienia pomocy każdemu, za radość jaką wprowadza do stada i do naszego domu. Za to, ze uczy akceptacji, bez względu na to kim się jest i jak się wygląda. Kochamy go po prostu za wszystko

  2. Słoniki towarzyszyły naszemu synkowi od początku ciąży. Zielony słoń wydziergany przez moją siostrę nakreślił mi kierunek potem doszła karuzela, metryczka i tak Adaś został otoczony niosącymi szczęście uniesionymi trąbami Szczęście na pewno mu przynoszą, bo ten mały łobuz to żywe srebro
    A Elmera do czytania Adaś wybrał sobie sam!
    Z naszym starszakiem (4l.) czytaliśmy przygody Elmera od jakiegoś drugiego roku życia. Teraz Adaś osiągnął ten wiek, ale nie sądziłam, że podoła słuchaniu takiej ilości tekstu na stronie. Jakże się pomyliłam! Gdy wyjął opasły tom przygód z półki nie mogłam odmówić Tak ogólnie, czytania nie wolno odmawiać!! Adaś słucha jak zaczarowany i zachwyca się zwierzakami. Starsza siostra też się cieszy, bo i ją interesuje taki wybór. Wszyscy zadowoleni! Cieszymy się bardzo, że stale przybywa książek o tym sympatycznym słoniku

Pozostaw odpowiedź Bozena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *