Dziecięce

Pan Tata też czyta!

Czytanie książek w naszym domu jest tak oczywistym wydarzeniem, że jakakolwiek próba skrócenia wieczornego nabożeństwa czytelnianego kończy się świętym oburzeniem panicza Floriana. Książki w jego życiu zajmują poczesne miejsce w hierarchii rozrywek, nie ustępują nawet piciu mleka przez słomkę, ani tańcom godowym tyranozaura rexa, podczas których twarz młodego wydaje się być nieskalana myślą, a wzrok wydaje się tęsknić za rozumem.  Wybór książek do wieczornej sesji pokąpielowo-przedspaniowej często zostawiam młodzikowi, chociaż zdarza się, że dokonuję wstępnej preselekcji, dzięki której mam niemal pewność, że pod koniec czytania ostatniej (zwykle z około 10 książek) synuś tatusia będzie już weń wtulony a i sił do walki z grawitacją będzie miał niedużo. Zwykle czytamy książki o przygodach różnych zwierzątek, dzieciątek lub innych żyjątek. Jedne są z morałem, inne zwyczajnie śmieszne, a jeszcze inne sprawiają, że Florek ma pojęcie o istnieniu Wielkiego Muru Chińskiego, kontrabasu czy rakiety. Czytamy  książki o miłości, o przyjaźni, o byciu grzecznym i niegrzecznym, o umiejętności dzielenia się z innymi lub o jej braku. Wśród wielu książek z naszej Wierzbowej Półeczki (gdyby była faktycznie jedna to byłaby naprawdę długa…) są też takie z którymi Florek woli zwrócić się do taty. Jedną z nich jest „Tydzień na budowie” Wydawnictwa Babaryba.

„Tydzień na budowie”, Leo Timmers & Jean Reidy, Wydawnictwo BABARYBA

Już po okładce ocenić można, choć podobno się nie powinno 🙂 , że bohaterowie będą mieli pełne ręce roboty. Wszyscy w odblaskowych kamizelkach, roboczych rękawicach i w żółtych kaskach na głowach zdają się być bojowo nastawieni do zadania, które wypełni im nadchodzący tydzień.

„Tydzień na budowie” to swoiste zapiski z prac, które doprowadziły do powstania nowego placu zabaw. Obskurny płot i wysypisko śmieci zmieniają się w ciągu kilku dni w raj dla małych mieszkańców okolicy.

Dzięki tej książce młody czytelnik poznaje dni tygodnia. Ich nazwy wplecione są w rymowany opis prac budowlanych, które od planowania do wykonania zajęły równe 7 dni. Książka „Tydzień na budowie” nie ma zbyt wiele tekstu, raczej wymaga od rodzica opowiadania i wyjaśniania dziecku tego, co widać na ilustracjach, z których uśmiechają się goryl, żyrafa, krokodyl czy słoń. Intensywne prace budowlane, zilustrowane przez dowcipne w większości (nawet uciekające przed walcem dżdżownice z dobytkiem na plecach mają uśmiech na twarzach) rysunki, prowadzą do powstania pięknego obiektu, na którym, ramię w ramię, już od soboty bawić się będą krokodyl, żyrafa czy wspomniane prędzej uciekające dżdżownice. Dość wiernie odwzorowane sprzęty budowlane, jak choćby dźwig, wózek widłowy czy spychacz to pole do popisu dla tatusiów, którzy mogą pochwalić się przed synem, czy też córką, że wiedzą po co są przewody hydrauliczne na ramieniu koparki. Warto dokładnie przyglądać się ilustracjom, gdyż jest w nich ukrytych wiele zabawnych detali – choćby historia rdzennych mieszkańców wysypiska. Wykopana w poniedziałek rodzina kretów i para dżdżownic doskonale odnajduje się w zrewitalizowanym terenie.

Całość graficznie utrzymana w konwencji pełnometrażowej kreskówki Madagaskar, a więc jest miło dla oka i zabawnie. Pozorny chaos, reprezentowany przez żyrafę niosącą kilkanaście cegieł, z których każda żyje własnym życiem, wydaje się być okiełznany przez najmniejszego członka ekipy. Jest nim, jak się zdaje, kierownik budowy – mała mysz, jedyna bez rękawic roboczych, stojąca za sterami podnośnika czy innym razem malująca ogrodzenie. Warto odnotować, że „Tydzień na budowie” wspomaga walkę ze stereotypami – pracownicy na żadnej z ilustracji nie spożywają alkoholu, a kierownikiem budowy jest „kobieta” 🙂

Babaryba uszczęśliwia młodych czytelników nowościami – opisana książka po raz pierwszy wydana została w USA w połowie ubiegłego roku. My natomiast, koniecznie musimy zaopatrzyć się w poprzednie dzieło autora ilustracji – Leo Timmers’a – „Kto prowadzi? Who’s driving?”. Coś mi mówi, że warto nadrobić zaległości 🙂

– Pan Tata –

TYTUŁ: „Tydzień na budowie”

TEKST: Jean Reidy

ILUSTRACJE: Leo Timmers

WYDAWNICTWO: Babaryba 

ROK WYDANIA: 2017

ILOŚĆ STRON: 68

Tę świetną książeczkę możecie znaleźć tutaj —>http://babaryba.pl

 

 

One thought on “Pan Tata też czyta!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *