Dziecięce · Rodzinne

Śnieżna siostra – prawdziwe arcydzieło!

TYTUŁ: Śnieżna siostra

AUTOR: Maja Lunde

ILUSTRACJE: Lisa Aisato

WYDAWNICTWO: Literackie

ILOŚĆ STRON: 192

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 9+

Kochani, święta zbliżają się wielkimi krokami. Już za chwilę Boże Narodzenie… Nie wyobrażam sobie jak to będzie tego roku. Czy możliwa jest świąteczna atmosfera w tym trudnym czasie, w jakim przyszło nam żyć? Jak mamy poczuć ducha świąt, kiedy nawet nie jest pewne, czy w ogóle spotkamy się przy jednym stole z najbliższymi? Bo może, tak jak w Wielkanoc, będziemy zmuszeni łączyć się z rodziną za pomocą smartfonów na wideoczacie…

Po Nowym Roku w planach mieliśmy tradycyjnie wyjazd w góry. Niestety jesteśmy zmuszeni zrezygnować. Dzieci są zrozpaczone.. Mam tylko nadzieję, że mimo braku śniegu (bo już straciłam nadzieję, że będzie u nas jeszcze kiedyś prawdziwa zima) i pomimo restrykcji spowodowanych sytuacją w kraju te święta będą takie jak zawsze. Piękne, pełne ciepła, świątecznych zapachów i radości…

Jak co roku i tym razem zamierzam w Adwencie przeczytać z dziećmi wielki stos książek wprowadzających nas w świąteczny nastrój. Bardzo to lubimy. Mam nawet zbiór świątecznych kryminałów! Oczywiście tę pozycję pochłonę sama…

Jest jeszcze jedna książka, której w tym roku nie przeczytam z moją dziatwą, choć bardzo bym chciała. Ani w tym, ani w przyszłym, ale już czeka na półce na swój czas. Słyszałam o niej już w zeszłym roku, przy okazji jej polskiej premiery. Byłam jej bardzo ciekawa, a dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego dane było mi ją wreszcie przeczytać, za co bardzo dziękuję. Śnieżna siostra to chyba najpiękniejsza opowieść świąteczna dla dzieci, jaką kiedykolwiek czytałam. Dawno żadna książka dla dzieci, mnie tak bardzo nie poruszyła.

Piękna, pełna ciepła, świątecznych zapachów, radości pomieszanej ze smutkiem. To idealna pozycja na teraz, gdy czasami brakuje nadziei, że tegoroczne święta będą dobre….

Śnieżna siostra

Książka Śnieżna siostra to skandynawska opowieść świąteczna, na kartach której odnajdziemy iście zimową aurę, pełną mrozu, śniegu i prawdziwej magii.

Zbliża się Wigilia i równocześnie dzień dziesiątych urodzin Juliana. Dla chłopca to zawsze był najbardziej wyczekiwany dzień w roku, przepełniony świątecznymi zapachami i dźwiękami, a przede wszystkim ciepłem rodzinnym i radością. Był… Wszystko wskazuje bowiem na to, że tegoroczne święta w domu Juliana w ogóle się nie odbędą. Latem umarła bowiem jego starsza siostra Juni i od tego czasu cała rodzina pogrążona jest w ogromnym smutku. Rodzice Juliana nie mogą otrząsnąć się po stracie dziecka i wrócić do normalnego życia. Julian ma wrażenie, że jego rodzice już nigdy nie będą tacy jak kiedyś. Ci „nowi” rodzice są jedynie nieudanymi kopiami samych siebie. Chłopiec czuje się bardzo samotny i nieszczęśliwy.

Wszystko zmienia się, gdy Julian poznaje Hedvig – małego, uroczego rudzielca. Dziewczynka wkrada się nagle do życia chłopca, rozpalając w jego sercu ciepły płomień.

Postać Hedvig jest wyjątkowa. Rudowłosa, piegowata dziewczynka, w czerwonym płaszczyku i czerwonym berecie jest po prostu ucieleśnieniem radości. To taka mała, odważna gaduła, prawdziwa optymistka, kochająca życie, chyba jak mało kto. Przywodziła mi trochę na myśl równie charakterną i poetycką Anię z Zielonego Wzgórza.

Hedvig jest niezwykła i niezwykłe jest też to, że pojawia się w życiu Juliana nagle, nie wiadomo skąd. Tak po prostu. Jakby na niego czekając. Dziewczynka jest jak promyczek słońca, w mroku i beznadziei. Sprawia, że Julian zaczyna ponownie cieszyć się na święta i szukać sposobu, aby wyrwać rodzinę z letargu smutku.

Śnieżna siostra
Śnieżna siostra

Chłopiec odwiedza kilka razy Hedvig w jej domu. Za każdym razem, gdy gości w Villi Kvisten nie zastaje nikogo z jej rodziny. Hedvig zawsze wyjaśnia dlaczego akurat jest w domu sama. Szybko jednak okazuje się, że jego nowa przyjaciółka coś ukrywa.

Nie chciałabym zdradzać Wam więcej z fabuły, aby nie zepsuć wrażenia, jakie książka może na Was wywrzeć. Co niektórzy ze starszych odbiorców prędzej czy później pewnie domyślą się zakończenia. Dla młodszych czytelników, którzy nie mają jeszcze aż takiego doświadczenia literackiego, zakończenie, myślę, będzie dość zaskakujące. Jedyne co mogę zdradzić to to, że podczas lektury przyda się paczka chusteczek. Oj łzy popłyną! Ja przynajmniej musiałam chować się przed dziećmi w trakcie czytania, żeby nie widziały jak płaczę.

Książka Śnieżna siostra jest bardzo wzruszająca. Przepełnia serce skrajnymi uczuciami. Wyciska łzy smutku, ale i wyzwala uśmiech i ciepło na serduchu. Na kartach powieści autorka rozprawia się z trudnymi tematami takimi jak śmierć, żałoba, depresja. Poprzez swoją historię podkreśla także wagę takich wartości jak miłość, przyjaźń, wsparcie, rodzina i pamięć o najbliższych. Książka Śnieżna siostra przypomina co tak naprawdę jest najważniejsze w świętach Bożego Narodzenia.

Śnieżna siostra
Śnieżna siostra

Powieść podzielona została na 24 rozdziały, po jednym na każdy dzień Adwentu. Oczywiście książkę można przeczytać od razu w całości. U nas nigdy nie sprawdza się takiego rodzaju kalendarz adwentowy. Nie potrafimy oderwać się od historii, które nas zaciekawią i czekać na dalszy ciąg do następnego dnia 😉

Na sam koniec chciałabym wspomnieć o ilustracjach Lisy Aisato, bez których Śnieżna siostra nie byłaby tą samą Śnieżną siostrą. Tekst i ilustracje są po prostu jednością. Wspólnie tworzą doskonałą całość. Poruszające obrazy Lisy Aisato to prawdziwe arcydzieła, które potęgują emocje jakie wzbudza książka oraz karmią oczy swoją niezwykłą estetyką. Treść i ilustracje oprawione w piękną sztywną okładkę sprawiają, że Śnieżna siostra to najpiękniejsza powieść świąteczna dla dzieci, jaka kiedykolwiek zamieszkała w naszym domu.

Cieszę się, że przeczytałam tę książkę. Myślę, że jestem dzięki temu (jakby to powiedziała Hedvig ) „pełniejszym człowiekiem” 🙂

Śnieżna siostra
Śnieżna siostra
Śnieżna siostra
Śnieżna siostra
Śnieżna siostra
Instytut Książki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *