Dziecięce

Sklep z babciami

TYTUŁ: Sklep z babciami

AUTOR: Dominika Gałka

ILUSTRACJE: Maciej Szymanowicz

WYDAWNICTWO: Literatura

ILOŚĆ STRON: 56

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 6+

W naszym domu od jakiegoś czasu uskuteczniam książkowe roszady. Uwielbiamy gromadzić książki, jednak te dziecięce ze względu na małą ilość tekstu czytane w kółko czasami w końcu po prostu zaczynają się nudzić. Wtedy zachciewa nam się czegoś nowego! Ze względu na brak portfela bez dna oraz ograniczoną ilość miejsca na półkach postanowiłam porobić, od czasu do czasu, porządki w dziecięcej biblioteczce. I tak, książki, które przeczytaliśmy już ze 100 razy lub te, po które, widzę, dzieciaki same już nie za chętnie sięgają z najróżniejszych przyczyn, lecą dalej w świat, a za pieniądze z ich sprzedaży kupujemy jakieś inne.

Są jednak w naszych zbiorach i takie pozycje, które, choćby nie wiem jak często były „wałkowane”, jakoś w ogóle nam się nie nudzą. Albo takie, z którymi po prostu przez sentyment nie potrafimy się rozstać. Te najbardziej dla nas wyjątkowe po prostu muszą zostać z nami i już.

Już teraz wiem, że taką książką, z którą raczej się nie rozstaniemy, będzie nasz nowy nabytek – Sklep z babciami od Wydawnictwa Literatura. Odkąd zamieszkała w naszym domu przeczytaliśmy ją w całości już kilka razy  i za każdym razem jest to taka sama, ogromna przyjemność. Pod każdym względem trafiła w nasze czytelnicze gusta.

Sklep z babciami

Wydaje mi się, że nie jest to  książka typowo dla przedszkolaków, a raczej dla dzieci w wieku szkolnym, ze względu na możliwość utożsamienia się ich z głównym bohaterem, który to właśnie skończył trzecią klasę podstawówki. Moje dziecko, pełnokrwisty przedszkolak, nie do końca rozumie jeszcze znaczenie takich pojęć jak „klasa”, „przedmioty”, „lekcje” itp. Staramy się raczej nie czytać dzieciom książek na wyrost, niedostosowanych do ich wieku (choć przy Wikusi jest to dość trudne, bo jednak wiele Florkowych książek czytujemy razem), ale treść książki Sklep z babciami jest tak ciepła i mimo wszystko uniwersalna, że i mój 5-latek bez problemu dał radę wyciągnąć z niej to, co było w niej najważniejsze. Bardzo dobrze się przy tym bawiąc. Poczucie humoru autorki bardzo mu przypasowało, co mogłam łatwo wywnioskować po Florkowych salwach śmiechu. Na pewno i niejeden starszy czytelnik (tj. czytający dziecku rodzic), który de facto także nie ma nic wspólnego ze szkołą również miło spędzi czas podczas lektury tejże pozycji. Czytając o perypetiach Wojtka i tytułowych babć nie można się nie uśmiechnąć 🙂

Już Wam mówię, po krótce, o chodzi. Wojtek, jak już wspomniałam, skończył właśnie 3 klasę. Są wakacje. Niestety rodzice chłopca są bardzo zapracowani. Mama pracuje w szpitalu, tata co prawda w domu, ale razem z klawiaturą komputera stanowi tak jakby jedno ciało, więc niestety nici z jakiegokolwiek wakacyjnego wyjazdu. W złości na swój nieszczęśliwy los Wojtek rzuca w ścianę ulubioną maskotkę. Niestety od uderzenia pluszakowi pęka guzikowy nos. I tak oto nasz bohater trafia do „Pętelki”  – pobliskiej pasmanterii – prowadzonej przez trzy sympatyczne staruszki, które okazują się być siostrami. Bardzo zabawne nieporozumienie jest początkiem ciekawej przyjaźni. Starsze panie są bowiem naprawdę niezwykłymi osóbkami. Każda inna, każda w inny sposób lekko zakręcona. Chłopiec zaczyna je regularnie odwiedzać. Wkrótce wzajemnie się „adoptują” i tak oto Wojtek zdobywa aż 3 babcie. Dzięki babciom beznadziejne wakacje zostają odczarowane.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, kiedy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, to okładka, której autora od razu, rzecz jasna, odgadłam. Ilustracje Macieja Szymanowicza, jak zawsze, miło się ogląda. Ja jestem, w każdym razie, jego wielką fanką 😉 Moją uwagę zwrócił także tytuł książki. Sklep z babciami…? Hmm… Intrygujący ten tytuł… Przyznacie chyba, że od razu człowiek jest ciekaw cóż to za historia. A historia jest dość niezwykła. Autorka miała naprawdę rewelacyjny pomysł. Treść książki mnie zachwyciła. Chyba najbardziej doceniam w niej to ciepło, którym napełnia się serducho podczas lektury. Bohaterowie są bardzo pozytywni, pełni życzliwości. Książka obfituje w optymizm i taką dziecięcą, czystą radość z życia i z obecności drugiego człowieka. Tę radość widzimy nie tylko u głównego bohatera, ale także, a może przede wszystkim, w tych trzech tytułowych babciach. To książka o cieszeniu się z małych rzeczy. I jeszcze o przyjaźni, zwłaszcza o przyjaźni, która może połączyć całkiem obcych sobie ludzi. Nawet jeśli dzieli ich wiele, wiele, wiele wiosen.

 

 

One thought on “Sklep z babciami

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *