Dziecięce

Owco, śpij!

TYTUŁ: Owco, śpij!

AUTOR: Kerry Lyn Sparrow

ILUSTRACJE: Guillaume Perreault

WYDAWNICTWO: Papilon             

ILOŚĆ STRON: 32

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 3+  

Oj, jak ta moja córa nie lubi chodzić spać! Oszaleć z nią można po prostu!

Florek, o dziwo, zasnął mi dziś już w trakcie czytania. Dokończyłyśmy z Wikusią książeczkę i poszłyśmy do dziecięcego pokoju. Wiki, bez słowa sprzeciwu, powędrowała do łóżeczka, a ja położyłam się obok niej. Pomyślałam sobie -„hmm, coś łatwo poszło”. I wtedy się zaczęło…

Nie minęła nawet minuta, gdy usłyszałam:

– Mamo, chcę pić!

Bardzo nie lubię, kiedy dzieci dużo piją przed spaniem, z wiadomych przyczyn, no, ale przecież nie dam dziecku umrzeć z pragnienia. Przyniosłam jej więc wodę, sygnalizując, że ma wziąć łyczka i się nie opijać na noc. Nie protestowała. Upiła mały łyk i oddała mi kubeczek. Musiała być bardzo spragniona 😉

– Mamo, siusiu! – oznajmiła po kolejnej minucie leżenia. Poszłyśmy… nie zrobiła…

– Mamo, przykryj mnie! – chwilę wcześniej sama się odkryła wiercąc się niemiłosiernie

– Za ciasno! – skopała znów z siebie kołdrę

– Chcę do taty! – no jasne, bo akurat go nie ma…

Gdyby to tata tulił do snu zapewne padłoby:

– chcę do mamy! – przerabialiśmy…

I tak w kółko Macieju. A to za ciepło, a to za zimno, a to pić, a to siku, a to jeść, a to dwójka!!!

Jak dobrze, że chociaż Florek już wyrósł z tych batalii o spanie.

Jeśli w trakcie czytania tego tekstu kiwaliście ze zrozumieniem głowami, zapewne sami przeżywacie na co dzień podobne wieczorne katusze. A to znaczy, że koniecznie musicie sięgnąć z dzieciakami po nowość od Wydawnictwa Papilon Owco, śpij!, co by trochę się uśmiechnąć przed wieczornym usypianiem 😉

Owco, śpij!

Muszę przyznać, że naprawdę polubiłam tę książkę. Nie sposób nie pomyśleć w trakcie jej lektury -„skąd ja to znam?”

Bohaterem książki Owco, śpij! jest chłopiec o imieniu Duduś. Duduś lubi wszystkie czynności wykonywane przed spaniem. Lubi jeść kolacje, lubi ubierać się w swoją ulubioną piżamkę, myć zęby pastą o smaku gumy do żucia oraz słuchać bajek na dobranoc.

Jedyne czego Duduś naprawdę nie lubi robić to zasypiać… Więc co wieczór wymyśla milion powodów, aby to zasypianie odwlec w czasie. Znamy to aż za dobrze, prawda?

Mama Dudusia też zdążyła poznać wszystkie sztuczki swojego synka i dlatego kierowana doświadczeniem, postanowiła odpowiednio się przygotować na nadejście wieczoru. Mam wrażenie, że jest to taki moment w książce, kiedy autorka trochę puszcza do nas, rodziców, oko. Nie da się nie uśmiechnąć na widok rzeczy, w które została wyposażona sypialnia Dudusia. Przyszykowanie dwóch rodzajów piżam, poduszek, skarpetek, batoników, książek oraz całego dzbanka wody na zapas to ze strony mamy Dudusia wyjątkowo sprytne posunięcie 😉 Nasz mały cwaniaczek nie ma szansy wymyślić sposobu na opóźnienie zasypiania! Nie może o nic poprosić, bo wszystko ma w zasięgu ręki.

Zrezygnowany chłopiec idąc za radą mamy postanawia spróbować zasnąć licząc owce. Naraz nad jego łóżkiem zaczynają przeskakiwać kolejne owieczki z numerami na wełnianych kożuszkach.

Duduś może by i nawet szybciutko zasnął, gdyby nie sześćdziesiąta ósma owca, która wciąż wykręca się od skoku, przedstawiając co rusz nowe wymówki. Chłopiec ma niemały problem z tą niesforną owcą. Zwłaszcza, że nie tak łatwo jest poradzić sobie z godnym siebie przeciwnikiem 😉

Owco, śpij! to przezabawna historia, o tym jak Dudusiowe sztuczki zagrały mu wreszcie na nosie. Ilustracje w książce nie są jakieś zachwycające, jednak są bardzo przyjemne w odbiorze. Prosta kreska, stonowana, niekrzykliwa kolorystyka czynią książkę wprost idealną pozycją do czytania przed snem.

  

 

 

TU KUPISZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *