Dziecięce

O chłopcu, który kocha książki

Kochamy książki! Zawsze rozczula mnie widok stojącego w kolejce do kasy w księgarni Florka, który tuli w objęciach wybraną przez siebie książkę. Byście go widzieli! Jest wtedy taaaki szczęśliwy. Nie da się ukryć, że po prostu książki uwielbia. Często po skończonej lekturze Florek zagląda na tylną okładkę, gdzie przedstawione są pozostałe książeczki z serii i… oczywiście chce mieć je wszystkie! Pójdę z torbami jak nic!  Uwierzcie, byłabym chyba w stanie wydać każde pieniądze na książki dla moich dzieci. Dobrze, że Pan Tata trochę stopuje te harce zakupowe, hihi.

To, co ostatnio rozwaliło mnie już po prostu na atomy, to słowa mojego synka, który orzekł:
– „Mamo, ja kocham książki!”
A MAMA kocha zwłaszcza te od ADAMADA, bo po części to ONI są sprawcami tych słów 😉

„O dzieciach, które kochają książki”, Peter Carnavas, Wydawnictwo ADAMADA

Nie chciałabym za dużo Wam zdradzać…  Jest to prosta historia, która porusza – te małe, jak i te duże – serducha.

To niezwykła opowieść o tym jak wielką moc mają książki. Podejrzewam, że co niektórzy Mieszkańcy Planety Ziemia nie potrafiliby sobie nawet wyobrazić (bo przecież właśnie książki rozwijają naszą wyobraźnię) ile radości mogą wnieść do naszego życia właśnie książki! Lusia i Antek, bohaterowie opowieści, wiedzieli o tym doskonale. Dzieci nie miały zbyt wiele. Posiadały jednak bardzo, bardzo, bardzo, baaaaardzo dużo książek i czuły się naprawdę szczęśliwe. W dniu, w którym książki musiały zniknąć, coś się zmieniło. Miejsce książek zajęła ogromna PUSTKA, której nic już nie było w stanie wypełnić.

Książeczka, według mnie, naprawdę wyjątkowa. Po prostu piękna! Takie pozycje literackie dla dzieci to prawdziwe perełki. Uwielbiam je wyszukiwać!

TYTUŁ: „O dzieciach, które kochają książki”

AUTOR: Peter Carnavas

WYDAWNICTWO: Adamada

ILOŚĆ STRON: 32

ROK WYDANIA: 2016

 

2 thoughts on “O chłopcu, który kocha książki

  1. Uwielbiam tę książkę. Jest jeszcze druga (nie wiem, czy ta sama seria), podobnie wydana: „O chłopcu, który wpadł do książki”. Ma głębszy sens, i dla dzieci, i dla starszych książkowych wyjadaczy 🙂

    1. Również ją mamy i jeszcze „Ostatnie drzewo w mieście” – wszystkie tego samego autora. Wszystkie cudne. Recenzje planuję napisać w niedalekiej przyszłości 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *