Dziecięce

Mały Krokodyl i wielka MIŁOŚĆ

Oryginalny tytuł przedmiotu dzisiejszej recenzji brzmi „Das kleine Krokodil und die grosse Liebe”. Melodia języka niemieckiego nie należy do najpiękniejszych.  Niektórzy mówią, że nawet Wesołych Świąt (Frohliche Weinachten) brzmi za Odrą niczym rozkaz w wojsku. Niemcy się tym faktem jednak nie zrażają i oczywiście tworzą książki dla dzieci w ojczystym języku. Niektóre z nich są nawet o miłości…

Miłość – „jak rwąca rzeka, drąży głazy, każdy na nią czeka” – śpiewał przed laty, w duecie z Lionelem Richie, wybitny kielecki szansonista, obecnie poseł, Piotr Marzec. Wspomniana wielka miłość może nas „dopaść” wszędzie. Na spacerze, na przystanku w drodze do  pracy, czy nawet w pociągu… I jak to w życiu bywa, miłość nie wybiera. Zdarzyć się może wielka miłość koszykarza do baletnicy, wiolonczelistki do kierowcy ciężarówki, tudzież magistra prawa do licealistki (serio?). Przyjść może wreszcie nawet do krokodyla i żyrafy… Do dwojga, jedna i ta sama. Może złączyć ich losy i mimo przeciwności przynieść im szczęście. O takim właśnie mezaliansie w krainie dzikich zwierzów, opowiada książka, lubianej w Niemczech i w licznych innych krajach, autorki.

 

„Mały krokodyl i wielka miłość” Daniela Kulot.
Wydawnictwo Esteri

Z sztywnej okładki książki, autorstwa Danieli Kulot, łatwo wywnioskować, że to dzieło o miłości. W tle ślimak  czule wita się z gąsienicą, dwa rosłe drzewa zdają się być tak blisko siebie, jak to tylko możliwe, a na pierwszym  planie dziarsko kroczy żyrafa w przykrótkich spodniach z krokodylem pod pachą. Wspomniany krokodyl, ubrany w czerwoną koszulę i zielone spodnie, przebiera w powietrzu nóżkami. Znają się już bardzo długo i postanowili ze sobą zamieszkać. I w tym właśnie jest ambaras, żeby (takich dwoje) żyło w jednym domu na raz.

Najpierw wprowadzili się do domu krokodyla. Jak łatwo sobie wyobrazić, jego mieszkanie nie było gotowe na tak pokaźnego lokatora, toteż podczas snu, albo posiłków, głowa żyrafy była daleko od krokodyla, czy to za uchylonymi drzwiami wejściowymi, czy też ponad kominem. Zrażeni niewygodą przeprowadzają się do mieszkania żyrafy, jednak tutaj niezbyt radzi sobie z kolei krokodyl. Sedes za wysoko, schody zbyt strome, krzesła strzeliste, że aż strach… Zgodnie stwierdzają, że tak dalej być nie może i wpadają na pomysł jak rozwiązać swój mieszkaniowy problem. Szybko przechodząc, od słów do czynów, przystępują do realizacji misternego planu.

O tym czy i jak poradzą sobie, aby nie tracąc swojej tożsamości, stworzyć szczęśliwy związek, oraz po co im cysterna pełna wody, dowiecie się z kart książki „Mały krokodyl i wielka miłość”. Daniela Kulot zilustrowała tę książkę w całkiem zabawny sposób, można się nieźle bawić, dopatrując się detali, dzięki którym opisana historia jest jeszcze zabawniejsza. Książka bawi mnie na tyle, że nie przeszkadza mi prawie, że Urszula Pawlik – tłumacz, postanowiła zmniejszyć, o cały metr, różnicę wzrostu między sympatycznymi bohaterami 😉

TYTUŁ: „Mały Krokodyl i wielka miłość”

AUTOR: Daniela Kulot

WYDAWNICTWO: Esteri                              

ILOŚĆ STRON: 32

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 2+ 

TU KUPISZ

3 thoughts on “Mały Krokodyl i wielka MIŁOŚĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *