Dziecięce

KUPA w ZOO – kupa śmiechu

TYTUŁ: Kupa w zoo

AUTOR: Steve Smallman

ILUSTRACJE: Ada Grey

WYDAWNICTWO: Wilga             

ILOŚĆ STRON: 28

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 3+  

Pewnie zdążyliście już zauważyć, że co jakiś czas na polskim rynku wydawniczym pojawiają się książki, których tematem przewodnim jest niezwykle „fascynująca”… kupa. Dzieciaki wprost uwielbiają takie obrzydliwe tematy, a im książka bardziej absurdalna tym lepsza.

I tak, w jednej z naszych ulubionych książek, kret przez całą opowieść próbuje odnaleźć zwierzę, które zrobiło mu kupę na głowę, w innej zwierzęta organizują sobie konkurs kup, wreszcie spotkałam się także z książką, w której kupa była główną bohaterką historii 😉 Ktoś może zapytać – „co to ma w ogóle być? Kto i po co w ogóle wymyśla takie książki?’

Są dwie odpowiedzi na to pytanie.

Po pierwsze – dla dziecięcego funu. Książki o kupie, najzwyczajniej w świecie, wywołują kupę… radochy (choć dosłownie wywołują kupę również, ale o tym zaraz). Komu nie przeszkadza zamiłowanie jego dziecka do kupy, jak najbardziej powinien sięgać z nim po takie książki. Dla zwykłej frajdy po prostu. Jestem pewna, że Wasze dzieci będą przeszczęśliwe podczas wspólnej lektury kupowych pozycji 😉

Po drugie – może Was zaskoczę, ale książki o kupie, wbrew pozorom, bywają bardzo pomocne, czasem wręcz niezbędne.

Mianowicie bardzo fajnie oswajają dzieci, które mają problemy z wypróżnianiem. Zdarza się to zwłaszcza u maluchów, które niedawno przestały nosić pieluszki. Z siusiu jakoś idzie, ale zrobienie kupki staje się dla nich ogromnym problemem i źródłem stresu. U dziecka może wystąpić silny lęk przed defekacją, a to z kolei może doprowadzić do niebezpiecznych zaparć nawykowych. Warto wtedy sięgać właśnie po książki o kupie, aby trochę tę „złą kupę” odczarować. Aby dziecko mogło się z nią zaprzyjaźnić, pośmiać się z niej. Wiem, jak to dziwacznie brzmi. Kto jednak nie borykał się z zaparciami u dziecka nie będzie wiedział ile nerwów i zmartwień spowodować może zwykła kupa. A raczej jej brak…

Kupa w zoo

Dziś chciałabym Wam pokazać niedawną nowość od Wydawnictwa Wilga. Tytuł Kupa w zoo zobowiązuje, a więc, jak się pewnie domyślacie, o kupie jest właśnie ta książka 😉

Otóż pewien właściciel zoo – Stach Niewielki, ciężko pracuje sam sprzątając zwierzęce odchody w swoim przybytku. Żmudna to praca i bardzo męcząca, ponieważ kupy są po prostu wszędzie. Stach po swoim zoo musi przechadzać się zaopatrzony w kalosze i parasol. Nigdy nie wiadomo skąd nadleci śmierdzący pocisk 😉

Któregoś razu ze swojej klatki ucieka Iguana i oto właśnie za jej sprawą właściciel zoo w końcu może pozwolić sobie na zakup kuporobota, który będzie za niego odwalać brudną robotę 😉

Nie będę zdradzać Wam dokładnie całej fabuły, choć pewnie i tak domyślacie się co i jak. Powiem tylko, że w Stachowym zoo pojawi się tajemnicza świecąca kupa, ponoć z kosmosu. Zainteresuje się nią pasjonat i kolekcjoner kup – Kup Pupa, mający nawet własne muzeum kup!

Jak widzicie absurd goni absurd, ale…

Ta historia jest tak niedorzeczna, że aż śmieszna! U nas, w każdym razie, podczas lektury śmiechu było co nie miara. Trzeba po prostu podejść do tej książki z dystansem i samemu się uśmiechnąć widząc rozradowane za jej sprawą buzie dzieciaków.

Także pamiętajcie! Na smutne deszczowe dni tylko Kupa w zoo! 😉

 

TU KUPISZ

 

2 thoughts on “KUPA w ZOO – kupa śmiechu

  1. U nas kupa to wciąż ciężki temat, więc chyba musimy wypróbować „KUPĘ w ZOO”
    P.S. Super fotka z ogródka u Cioci

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *