Dziecięce

Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę

TYTUŁ: Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę

AUTOR: Nicola Davies

ILUSTRACJE: Neal Layton

WYDAWNICTWO: Dwie Siostry

ILOŚĆ STRON: 64

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 5+ 

Nim zostałam mamą, nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że kupa może wywoływać tak skrajne uczucia. W jednej chwili potrafi być powodem niekontrolowanych salw śmiechu, by za jakiś czas wyciskać łzy stresu. Niestety od dłuższego czasu borykamy się z zaparciami nawykowymi. Problem nasilił się pod wpływem przedszkola, ponieważ dzieci zwyczajnie nie chcą tam załatwiać grubszej sprawy. A później mamy w domu istny dramat – pot, krew i łzy. Dosłownie! Nic, więc dziwnego, że często sięgam z dzieciakami po książki o kupie. Już kiedyś pisałam, że książki takie mają na celu trochę odczarować tę znielubioną przez dzieci czynność fizjologiczną. Powiedzmy wprost – książki o kupie są przecież taaakie zabawne… Moje dzieciaki, jak to dzieciaki (wiem, że nie są odosobnione w tej kwestii), uwielbiają rozprawiać o różnorakich obrzydlistwach – kupach, bąkach, glutach. Tematy te sprawiają im naprawdę wiele radości! Przez kupę więc można nie tylko płakać, ale i czasem porządnie się z niej pośmiać. I równowaga w przyrodzie zachowana!

Ostatnio przekonałam się także, że książka o kupie może zawierać nawet wiele edukacyjnych treści, a to za sprawą nowości od Wydawnictwa Dwie Siostry o jakże zaskakującym tytule – Kupa. 

Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę

Zacznę może wyjątkowo od strony wizualnej książki, bo szczerze przyznam, że nie jest ona zbyt ujmująca. Mówię o tym od razu, ponieważ, często sięgając po jakąś książkę dla dzieci oceniamy ją po przysłowiowej okładce i jeśli ilustracje jakoś szczególnie nam nie podpasują to bywa że nawet bez zagłębiania się w treść taką książkę już na starcie odrzucamy. Wiem, coś o tym, bo sama ze względu na grafikę długo nie mogłam przekonać się do serii o Basi. Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę tak na pierwszy rzut oka nie zachęca specjalnie ilustracjami. Jakieś tam gryzmoły kredkowe. Niby widać, że królik to królik, kupa to kupa, no ale dzieła sztuki to to nie są.

Być może, gdyby nie parcie… na tego typu lektury w naszym domu, również nie sięgnęłabym po tę książkę po wstępnym przewertowaniu jej stron 😉 Na szczęście książki o tej tematyce zamawiam w ciemno. Kupa., więc po prostu musiała trafić pod nasz dach. I raczej zabawi u nas długo, bo to naprawdę bardzo fajna pozycja!

Na samym wstępie książki dowiadujemy się, że kupę robią niemal wszystkie istoty na ziemi. W ludziach wzbudza wstręt i skrępowanie, w świecie zwierząt rzecz ma się natomiast zupełnie inaczej. Zapach kupy dostarcza bowiem zwierzętom ogromu informacji, toteż lubią one sobie poniuchać odchody innych osobników. Niektóre zwierzęta w ogóle nie zwracają uwagi, że w ogóle kupę zrobiły, jeszcze inne nawet chętnie kupę zjadają – swoją lub cudzą. Wydawać by się mogło to po prostu wielce obrzydliwe, jednak okazuje się, że Matka Natura jest niezwykle pomysłowa i zapobiegawcza. Autorka książki uzmysławia małemu czytelnikowi, że gdyby nie stworzenia żywiące się kupką, to po prostu świat w końcu w kupie by utonął. Książka wyjaśnia po co w ogóle jest kupa, czym różni się kupa mięsożerców od kupy roślinożerców i dlaczego ci pierwsi robią ją rzadziej. Zastanawialiście się może kiedyś jak to jest, że owce i krowy, choć pasą się na tej samej łące i żywią się tą samą trawą, robią kupy o odmiennej konsystencji? Ja też nie… 😉 Ale przecież nie zaszkodzi się dowiedzieć, czyż nie? Można zabłysnąć potem w towarzystwie innych przedszkolaków (byle nie podczas  obiadu) 😉 Pewnie koledzy nie wiedzą również o tym, że także zwierzęta przeznaczają w swoich domkach osobne miejsca na toaletę, naukowo zwane latrynami.

Przyroda jest taka niezwykła! Nawet rośliny korzystają ze zwierzęcych odchodów, czy to jako nawóz, czy do transportu swoich nasion na odległe obszary. Nigdy nie przypuszczałam, że tematyka kupy mnie tak zainteresuje. W ogóle nie zdawałam sobie sprawy, że o kupie można aż tyle opowiadać. Okazuje się jednak, że dzięki takiej niepozornej kupie współcześni naukowcy mogą zbadać czym żywią się zwierzęta, których nie możemy obserwować w ich naturalnym środowisku, ale także czym żywiły się te żyjące miliony lat temu! W nowości Wydawnictwa Dwóch Sióstr aż roi się od kupowych ciekawostek, a wszystkie przedstawione za pomocą przystępnego języka i z poczuciem humoru.Aż chciałoby się rzec, że to prawdziwa uczta dla czytelnika, gdyby nie tematyka… 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *