Dziecięce

Frania, Kupmi i takale

TYTUŁ: Frania, Kupmi i takale

SERIA: Mój Mały Świat

AUTOR: Iwona Czerkas

ILUSTRACJE: Katarzyna Nowowiejska 

WYDAWNICTWO: Skrzat              

ILOŚĆ STRON: 64

ROK WYDANIA: 2018

WIEK: 2+  

Dziecięce zachcianki, humorki, wykręty… Który rodzic ich nie zna? Nie każdy jednak wie, że za rodzicielskimi utrapieniami stoją tak naprawdę urocze, acz szczwane stworki 😉

Frania, Kupmi i takale

Przyznacie pewnie sami, że baaaardzo trudno rozmawiać z dziećmi na temat ich zachowania. Zwłaszcza, gdy emocje biorą górę… nad dziećmi tudzież nad rodzicami. Ciężko wytłumaczyć rozhisteryzowanemu dziecku przy kasie, by nie robiło więcej scen, bo i tak nie kupimy mu autka, lizaka, czy innego chciejstwa. Wręcz graniczy z cudem przekonanie małego uparciucha, aby zjadł choć trochę warzyw z talerza, gdyż przecież „już nie może” , tak się objadł… 😉 Dziwnym trafem apetyt nagle wraca, gdy tylko na stole pojawia się deser. Znacie to, prawda? Nie wiem, jak Was, ale mnie wprost do szału doprowadza zdanie „nie chce mi się” w odpowiedzi na prośbę o sprzątnięcie zabawek.

„Tak, ale”, „zaraz”, „kup mi”, „ale ja chcę”, „jeszcze trochę” można by tak wymieniać i wymieniać te najbardziej znienawidzone powiedzonka naszych dzieci 😉

A może zamiast się denerwować, po raz setny tłumaczyć, prosić, namawiać, po prostu spróbować razem z dzieckiem z tych zachowań pożartować? Lektura Frania, Kupmi i takale przyda się zatem jak znalazł.

Iwona Czerkas kolejny raz zaskoczyła mnie pomysłem na bohaterów książki (TUUU znajdziecie wpis o poprzednim tytule autorki, który czytaliśmy). Dziecięcym kaprysom, dąsom i humorom nadała twarze zabawnych i przebiegłych stworków. Za pomocą tej wymyślonej zgrai łobuziaków autorka próbuje pomóc dzieciom dostrzec, praktykowane przez nie (a niezbyt lubiane przez dorosłych) zachowania. Bez niepohamowanych emocji, w domowym zaciszu, w miłej atmosferze, podczas ciekawej lektury maluchom łatwiej zrozumieć niektóre sprawy, odnaleźć analogię między fikcyjnymi wydarzeniami z książki, a życiem. Autorka kieruje do małych czytelników prostą naukę – te małe nieznośne urwisy mogą zawitać do każdego, ale jeśli tylko chcemy możemy szybko i skutecznie się ich pozbyć 😉

Książka Frania, Kupmi i takale zawiera 5 przyjemnych opowiadań, a także słowniczek na końcu książki, przybliżający nam dokładnie cechy każdego stworka, coby łatwiej nam było, w razie czego, takiego gagatka rozpoznać.

Jestem pewna, że dzieci szybko zauważą, że i do nich czasami przychodzą te małe urwisy. A nam łatwiej będzie dotrzeć do dziecka w sklepie mówiąc – „No nie! Ciebie też dziś dopadła ta mała paskuda Kupmi!” – niż tradycyjnym tłumaczeniem.

Jeśli i Wasze dzieciaki (a domyślam się, że raczej tak…) czasami (lub trochę częściej…) dopadają takie sympatyczne stworki to książka Frania, Kupmi i takale jest właśnie dla Was! 😉

       

TU KUPISZ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *