Dziecięce

Eric Carle na wakacjach

Kochani, my wróciliśmy właśnie z wakacji nad morzem. Choć, nazywając ten rodzinny wypad „wakacjami”, oj to ja naprawdę grubo przesadzam! Pojęcie „wakacji” bez dwóch zdań kojarzy się z odpoczynkiem, a takowego to my z Panem Tatą nie zaznaliśmy. A nawet moja siostra, która nas w Gdańsku gościła, stwierdziła po dwóch dniach, że jest już naprawdę wykończona. Moje słodkie dzieci potrafią wykończyć każdego! 🙂

A poza tym niech ktoś mi powie, co to się tak właściwie wyprawia z tą pogodą?! Jak widać na załączonym obrazku przydały się nam kurtki, choć zapowiadano ładną pogodę (jednak telewizja faktycznie kłamie!)

W niepogodę przydały nam się również książki (coby chociaż odrobinkę spokoju zaznać), dlatego cieszę się, że do Gdańska pojechał z nami Eric Carle 😉

„Biedronka”, Eric Carle, Wydawnictwo Tatarak

Nasza przygoda z twórczością Erica Carle’a zaczęła się właśnie od tej książeczki. Kto poznał chociaż namiastkę z dorobku tego autora, zauważył już zapewne, że na ogół tematyką jego książek jest przyroda, z której to pomocą w bardzo prosty sposób autor uczy i bawi małego czytelnika. Nie jest inaczej również w przypadku „Biedronki”, która zapoznaje dziecko chociażby z podstawami zegara i pojęciem upływającego czasu!

Uświadamia także młode umysły jak ważnymi, bo pożytecznymi, stworzeniami są biedronki. Kto by zjadał mszyce i ratował liście, gdyby nie one?! 😉

„Biedronka” promuje także dobre maniery, ukazując do czego prowadzi niegrzeczne zachowanie.  Gdyby biedronka była miła, to by po prostu zjadła pyszne śniadanie w towarzystwie koleżanki, rozpoczynając w ten sposób zapewne bardzo miły dzień. Jednak nasza bohaterka, krnąbrna i nieuprzejma, wolała dzień tracić na „szukaniu zaczepki”. Oczywiście nie do końca okazała się być taka harda na jaką próbowała wyglądać. Jak wiadomo krowa, która dużo muczy, mało mleka daje 😉

Muszę szczerze przyznać, że książka ta od razu przypadła mi do (mojego wymagającego mamowego) gustu pod każdym względem. Inaczej było w przypadku Pana Taty, któremu „Biedronka” po prostu się kompletnie nie spodobała. Oczywiście dziś się wypiera i nie potrafi powiedzieć, co tak właściwie mu w niej przeszkadzało, że ją od razu skreślił. Florek natomiast, tak jak zresztą się spodziewałam, był „Biedronką” po prostu zachwycony. Oto jak różnią się nasze gusta. Wiktoria na razie powstrzymuje się od głosu, choć gdyby mogła pewnie wypowiedziałaby się jedynie na temat doznań smakowych w kontakcie z kartonowymi stronicami :-). Książka ta bowiem jest naprawdę solidnie wykonana, w niewielkim formacie, idealnym dla małych rączek.

Ilustracje Erica Carle’a są niezwykle kolorowe i bardzo rozpoznawalne ze względu na ciekawą technikę, której używa. Stosując kolaż, farby akrylowe i wiele innych narzędzi, które pozwalają uzyskać mu pożądaną teksturę na obrazku, tworzy proste, choć jednocześnie, jedyne w swoim rodzaju i piękne ilustracje.

 „Bardzo głodna gąsienica”, Eric Carle, Wydawnictwo Tatarak

Chyba najbardziej znana książeczka tegoż autora. Jednakże my zapoznaliśmy się z nią dość niedawno, mając za sobą udaną lekturę „Biedronki”.

„Bardzo głodna gąsienica”, jak sam tytuł zapowiada, opowiada o żarłocznej gąsienicy, która wyrusza w podróż w poszukiwaniu jedzonka. Każdego dnia zjada coraz więcej, ponieważ wciąż jest bardzo głodna. Kiedy jest już wielka i tłusta, zawija się w kokon, by na ostatniej stronie przeobrazić się w pięknego motyla. Ot i cała historia 🙂 – niby prosta, zdawałoby się nawet, dziwna, a jednak dla dzieciaków niezwykle atrakcyjna i co najważniejsze z powodzeniem uczy dni tygodnia, liczb czy owoców, jak i zdradza jeden z tajników przyrody 😉

Dzieci na pewno zainteresują także bardzo charakterystyczne ilustracje utrzymane w intensywnych, żywych kolorach oraz dziurki „wygryzione” przez naszą zieloną bohaterkę, w które można próbować wkładać paluchy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

One thought on “Eric Carle na wakacjach

  1. Hej Monia! Pięknie się tu u Ciebie zrobiło, śliczna grafika na górze 🙂 Obydwie książki zapowiadają się świetnie, uwielbiam pozycje, które angażują też swoją fakturą (dziurki, nietypowe kształty), świetnie działają na wyobraźnię. Podrówki dla Was.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *