Dziecięce

Elementarz dobrych manier

Dobrze wiemy, że savoire vivre w życiu się przydaje. Nie tylko sprawiamy lepsze wrażenie, ale faktycznie lepiej się żyje, gdy wokół nas jest porządek, względny spokój i miła atmosfera. Właściwych zachowań uczymy się głównie w domu (wysiłki pań w przedszkolu niwelowane są przez kontakty z rówieśnikami), ale jeśli macie problem ze skutecznym wpajaniem ich dzieciom polecam gorąco „Elementarz dobrych manier”.

 „Elementarz dobrych manier” Philippe Jalbert,
Wydawnictwo Wilga

Dziecko od dnia narodzin nabiera rozpędu. Jest jak tornado. Na początku trochę brudzi, czasem również ojca i matkę, głównie fizjologicznie. Później zaczyna chlapać – celowo, pluć – bo marchewka nie smakuje, rzucać mięsem – dosłownie, na szczęście. Potem, a może i przedtem, dowiaduje się, że bąki, gluty i bekanie są śmieszne, tak samo jak brudna od jedzenia twarz. I nagle, po chwilach (latach) beztroski następuje przełom. Przeproś, zaproś, wyproś. O  MATKO. Nie pierdź, nie bekaj, jak siedzisz? Podziel się, ustąp siostrze, nie wycieraj tego w kanapę… Nie dłub w nosie,  uchu, czy gdzie tam jeszcze fantazja poniesie. Życie z sielanki zmienia się w pole minowe. Niestety, tutaj, gdzie się nie ruszysz, czeka kolejna katastrofa. Normy, których przestrzegania wymagamy od najmłodszych, z pewnością, nie są łatwe do przyswojenia, zwłaszcza, że ich łamanie, jeszcze nie tak dawno, było słodkie, zabawne i rozkoszne.

Z pomocą przybywa Wydawnictwo WILGA i „Elementarz dobrych manier”. Philippe Jalbert przybliża w nim wszelkie zasady zachowania, których łamanie nie jest dobrze widziane. Na kartkach książki mówi między innymi o szanowaniu cudzej własności, o zachowaniu się przy stole, o opanowaniu swojej fizjologii. Poszczególne rady zilustrowane są zabawnymi (czasem przerażająco zabawnymi 😉 ) obrazkami, na których główne role odgrywają króliczki. Wspomniane króliczki są nie tylko skarbnicą wiedzy o przyzwoitości, lecz także stanowią  źródło białka dla występującego w książce lwa. Z pewnością taka forma edukacji zostanie w małej główce na dłużej, może nawet na stałe. Wiadomo, że nikt z nas nie pożyczy od żółwia skorupy, ani mu się do niej bez pukania nie wepchnie. Podobnie nikomu, tak jak książkowemu lwu, nie wypadają z buzi króliki podczas zbyt ekshibicjonistycznego mlaskania. Wreszcie, na szczęście, nikt z nas nie spotkał się jeszcze z tak jadowitym bąkiem, że białka gałek ocznych miałyby kolor zgniłego szpinaku. Wydaje mi się, że książka Philippe’a Jalberta bardziej nadaje się do czytania dzieciom przez tatusiów, tłumaczyć chyba nie muszę, a jeśli muszę, to chyba powiem tylko tyle, że lepiej, jeśli mama nie kojarzy się dzieciom z żartami rodem z toalety. Tacie trochę więcej uchodzi płazem, i łatwiej będzie mu puścić wodze fantazji podczas interpretacji przezabawnych rysunków.

TYTUŁ: „Elementarz dobrych manier”

AUTOR: Philippe Jalbert 

WYDAWNICTWO: Wilga

ILOŚĆ STRON: 96

ROK WYDANIA: 2018

WIEK: 4+ 

TU KUPISZ

 

 

 

One thought on “Elementarz dobrych manier

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *