Dziecięce

Ekspres Polarny

TYTUŁ: Ekspres Polarny

AUTOR: Chris Van Allsburg

WYDAWNICTWO: Tekturka

ILOŚĆ STRON: 34

ROK WYDANIA: 2019 

WIEK: 3+

Od piątku w Wydawnictwie Tekturka prawdziwa wrzawa! A to dlatego, że tegoż właśnie dnia rozpoczęła się przedsprzedaż ich najnowszej książki Ekspres Polarny. Oj, to dopiero była wyczekiwana pozycja!

Już sobie wyobrażam ten natłok pracy w Wydawnictwie. Ależ się będą musieli napracować, żeby spakować, zaadresować i wysłać te wszystkie książki!

Musicie wiedzieć, że Ekspres Polarny do tej pory uznawany był za niedostępną i bezcenną perełkę, a za cudem odnalezione egzemplarze z drugiej ręki, co niektórzy płacili przysłowiowe miliony.

Nareszcie książka jest ponownie w sprzedaży! My już mamy swój egzemplarz, za który bardzo dziękujemy Wydawnictwu Tekturka. Niech moc będzie z Wami!

Ekspres Polarny

Ekspres Polarny stworzony został przez znanego amerykańskiego pisarza i rysownika Chrisa Van Allsburga. Książka wydana po raz pierwszy w 1985 roku, szybko stała się bestsellerem New York Timesa, a liczba sprzedanych egzemplarzy sięgnęła ponad 12 milionów. W 2004 roku do kin trafiła ekranizacja tej opowieści. Muszę przyznać, że zanim jeszcze dowiedziałam się na facebookowych grupach książkowych, że jest to tak pożądany tytuł, miałam okazję widzieć fragment tej animacji (swoją drogą bardzo nowatorskiej, jak na tamte czasy) w telewizji. Wówczas nie miałam pojęcia, że powstała na podstawie książki. Co prawda oglądałam chyba jakieś ostatnie 20 minut, ale tyle mi wystarczyło, aby mniej więcej rozeznać się w fabule.

Jest to historia chłopca, który w wigilijny wieczór leżąc już w swoim łóżku wypatruje Świętego Mikołaja. Jednak, ku jego zdziwieniu, zamiast dzwonków sań słyszy odgłos nadjeżdżającego pociągu. Pociąg ten okazuje się być magiczny i zabiera chłopca oraz inne dzieci w daleką, niezapomnianą podróż na Biegun Północny. A tam czeka sam Święty Mikołaj.

Nie należę do osób, które potrafiłyby bez mrugnięcia okiem wydać na białego kruka kwotę, za którą spokojnie mogłabym kupić dzieciom 10 innych ciekawych książek. Niemniej dowiedziawszy się, że Ekspres Polarny ponownie ukaże się w sprzedaży, również wyczekiwałam tej premiery. Ot, zwykła ciekawość. Gdyby nie prezent od Wydawnictwa, z pewnością zakupiłabym książkę sama.

Niestety, po raz kolejny, zdarzyło mi się, że te wszystkie zachwyty w sieci nad daną książką trochę zaburzają później mój początkowy jej odbiór. Byłam już na coś nastawiona, tym bardziej, że widziałam fragment filmu. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że książka liczy tylko 34 strony. Spodziewałam się długiej opowieści, z mnóstwem magicznych ilustracji. Ilustracje są, owszem i nie można im odmówić braku uroku, ale w bajce z telewizji dużo akcji rozgrywało się w pociągu, a w książce mamy raptem dwie ilustracje z jego wnętrza. Miałam wrażenie jakbym otrzymała streszczenie tej historii, a jest to przecież pierwowzór.

Takie myśli kłębiły mi się w trakcie czytania. Jednak kiedy dotarłam do końcówki mój pogląd na temat tej książki obrócił się o 180 stopni. To jest to!  Zrozumiałam w końcu fenomen Ekspresu Polarnego! Tak naprawdę to zakończenie robi tu robotę. Jest tak magiczne, pełne nadziei i nostalgii (dla nas – rodziców). Takich odczuć nie wywołała we mnie filmowa wersja. Te kilka ostatnich zdań przeniosło mnie myślami do czasów, kiedy sama byłam małą dziewczynką, wierzącą w Świętego Mikołaja, przeżywającą czas Świąt tak intensywnie i radośnie. Trochę się wzruszyłam… Wiem, że posądzicie mnie o jakąś nadwrażliwość, ale ej! Nawet Pan Tata miał łzy w oczach, gdy przeczytałam mu tę końcówkę 😉 Zamykając książkę pomyślałam – jaka szkoda, że ja już wiem, że moim Świętym Mikołajem jest Pan Tata 😉

No właśnie!

Ekspres Polarny, choć powstał ponad 30 lat temu jest opowieścią ponadczasową. Niesie proste przesłanie, żebyśmy z biegiem lat nie zatracili w sobie dziecka, które potrafi dostrzec prawdziwą magię świąt…

TU KUPISZ

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *