Dziecięce

Dziecko w brzuchu mamy

TYTUŁ: Dziecko w brzuchu mamy

AUTOR: Anna Herzog

ILUSTRACJE: Joëlle Tourlonias

WYDAWNICTWO: Sam    

ROK WYDANIA: 2019

WIEK: 5+ 

W życiu niemal każdego rodzica, prędzej czy później, przyjdzie moment, w którym jego dziecko zada to kłopotliwe pytanie – skąd się biorą dzieci?

Nadejdzie taki czas, że nie przejdą żadne historie o bocianach, czy kapustach, w których rzekomo chowają się golusie bobasy (choć, z całym szacunkiem, czy jest jeszcze ktoś na tej planecie, kto raczy dzieci podobnymi historyjkami?). Dzieci są żądne wiedzy. Ciekawi je dosłownie wszystko. Interesują się otaczającym światem, ale najwięcej pragną dowiedzieć się o sobie. Kim są? Po co są? Skąd się wzięły? Pewnie dobrze wiecie, że tak naprawdę pytanie „skąd się biorą dzieci”, nie jest wcale najbardziej skomplikowanym, jakie potrafią zadać nasze pociechy. Mój synek np. ostatnio spytał mnie, gdzie był, zanim poznałam tatusia. Jakoś wybrnęłam i odpowiedziałam, że był w Bożych planach, ale doprawdy czasami ciężko znaleźć odpowiedzi na niektóre rewelacje.

Mimo to jakoś najbardziej boimy się tego pytania o ludzkie rozmnażanie. Wręcz, gdzieś tam w środku jakaś cząstka nas cieszy się, że do tej pory ono jeszcze nie padło. Choć może, tak naprawdę, nawet nigdy nie padnie. Są dzieci, które pewnie nigdy nie zadadzą go swoim rodzicom, a chcąc zaspokoić swoją ciekawość, poszukają wiedzy na ten temat gdzie indziej.  Myślę, że warto wówczas wyprzedzić te poszukiwania aby uniknąć sytuacji znanej z żartu, w której to ojciec zwraca się do dziecka -„Synu, chyba czas, żebyśmy porozmawiali o seksie…” – na co słyszy w odpowiedzi – „Pewnie tato, a co chciałbyś wiedzieć?”

Dziecku bowiem potrzebny jest mądry dorosły, który objaśni mu nie tyle aspekty biologiczne, co delikatne kwestie natury psychologicznej. Wytłumaczy jak ważny jest szacunek do swojego ciała, do ciała innych ludzi oraz nauczy, że najważniejsze to być odpowiedzialnym za swoją seksualność.

W maju premierę miała prawdziwa książka-perełka i tym samym duża pomoc dla rodziców w tym ważnym temacie. Dziecko w brzuchu mamy od Wydawnictwa Sam to książka dla dzieci napisana przez lekarza – Annę Herzog i jest to chyba jedyne na rynku tak wyczerpujące kompendium wiedzy dla najmłodszych o rozmnażaniu, dojrzewaniu, czy ciąży i porodzie.

Dziecko w brzuchu mamy

A teraz przyznam się Wam, że jeszcze książki Florkowi nie czytałam. Na razie przeczytałam ją sama i… Czekam aż będę mentalnie gotowa na wspólną lekturę. Muszę, po prostu, jeszcze do tego dojrzeć. Dotychczas Florek nigdy nie zadawał nam trudnych pytań. Od dawna wie o komórce jajowej i plemniku. Wie, że łączą się one ze sobą, a potem dzielą, dzielą i dzielą, aż z tej niezliczonej liczby komórek uformuje się malutki człowiek. Tak oto z grubsza wygląda jego wiedza na temat tego skąd się biorą dzieci. Nigdy jednak nie zapytał jak właściwie tatowy plemnik dostaje się do maminego brzucha.

Wiem jednak, że lada dzień pewnie takie pytanie padnie. Cieszę się, że mam w domu pomoc w postaci książki Dziecko w brzuchu mamy. Myślę, że niemal każdemu rodzicowi sprawi trudność opowiedzenie dziecku na czym dokładnie polega seks. Książka jest na pewno wielkim ułatwieniem, choć i ona pewnie nie do końca pozwoli nam wyzbyć się tej odrobinki zażenowania związanej z omawianym tematem. To całkiem naturalne. Nie musimy jednak zastanawiać się nad odpowiednim doborem słów. Książka Dziecko w brzuchu mamy mówi o wszystkim otwarcie i w bardzo prosty sposób. Nie owija w bawełnę, nazywa rzeczy po imieniu, ale jednocześnie dostosowuje przekaz do małego czytelnika. Bardzo podoba mi się, że autorka podkreśla w temacie seksu rolę miłości i tłumaczy, że „kochać” a „kochać się” to dwie różne sprawy. W swojej książce zwraca również uwagę, że seks dotyczy tylko dorosłych, nigdy dzieci.

Ale w jakim w ogóle kontekście dowiadujemy się o tym wszystkim? Otóż na kartach książki poznajemy Mię i Oskara, którzy oczekują przyjścia na świat swojego małego braciszka lub siostrzyczki. Książka Dziecko w brzuchu mamy będzie więc również idealną lekturą przygotowującą nasze dziecko na pojawienie się nowego członka rodziny.

Nasi bohaterowie jeszcze nie wiedzą, czy urodzi się chłopczyk czy dziewczynka. Oczywiście Mia prosi mamę o siostrę, a Oskar o brata. Mama tłumaczy im, że dzidziuś ma już ustaloną płeć biologiczną i ona nie ma na nią wpływu.

Ponadto mały czytelnik dowie się z książki, że tylko kobieta może zajść w ciążę i urodzić dziecko. W tym miejscu, na potwierdzenie tego twierdzenia, autorka wspomina o różnicach w budowie anatomicznej między kobietą, a mężczyzną.

Z kolei tata Mii i Oskara wytłumaczy dzieciom w jaki sposób dochodzi do zapłodnienia. A że Mia i Oskar to bliźnięta, w dodatku bardzo ciekawskie, tata koniecznie musi opowiedzieć im także, a przy okazji również czytelnikom 😉 w jaki sposób dochodzi do powstania bliźniaków dwujajowych i jednojajowych.

W książce Dziecko w brzuchu mamy autorka przekazuje nam nawet namiastkę wiedzy o hormonach. Tata Mii i Oskara zwraca bowiem ich uwagę na to jak wraz z wiekiem zmienia się ludzkie ciało. Książka w bardzo fajny sposób uświadamia dzieci, że hormony mają wpływ nie tylko na zmiany zewnętrzne, ale także na zmiany w naszej psychice.

A że tytuł zobowiązuje to oczywiście w tej historii nie mogło zabraknąć informacji na temat rozwoju maluszka w przebiegu ciąży. Jest nawet taki jeden śmieszny fragment, kiedy to Mia zastanawia się z przerażeniem, czy przypadkiem dziecku nie spadnie na głowę to, co mama akurat je. Szybko jednak zostaje zapewniona, że dzidziuś nie ma bezpośredniego kontaktu z jedzeniem, a wszystkie niezbędne do życia składniki otrzymuje poprzez łożysko i pępowinę.

To nie koniec ciekawostek! Książka Dziecko w brzuchu mamy opisuje również na czym polega badanie USG, przedwczesny poród, czy cesarskie cięcie. Wyjaśnia co to jest antykoncepcja, tłumaczy na czym polega zapłodnienie in vitro. Opowiada nawet jaki smak mają wody płodowe, a także obala mity panujące często wśród dorosłych, jak chociażby ten, że dziecko w brzuchu nic nie widzi.

Nowość od Wydawnictwa Sam, pomimo ogromu przekazywanej wiedzy, jest, tak naprawdę, niezwykle łatwa w odbiorze. Jej treść, wbrew pozorom, napisana została bowiem w bardzo przystępny sposób, uwzględniając wrażliwość i zdolności poznawcze małych dzieci.

Mam wrażenie, że jedyna trudność jaka może wiązać się z tą pozycją to konieczność przemożenia się przez nas – rodziców do szczerej rozmowy z dzieckiem na te, mało komfortowe dla nas, tematy.

 

Książka Dziecko w brzuchu mamy dostępna jedynie na stronie Wydawnictwa —>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *