Dziecięce

Basia. Wielka księga przedszkola i nie tylko

TYTUŁ I: Basia. Wielka księga przedszkola;   ILOŚĆ STRON: 104

TYTUŁ II: Basia i przyjaciele. Zuzia;   ILOŚĆ STRON: 24

TYTUŁ III: Basia i piknik;   ILOŚĆ STRON: 24

AUTOR: Zofia Stanecka

ILUSTRACJE: Marianna Oklejak

WYDAWNICTWO: Egmont

ROK WYDANIA: 2020

WIEK: 3+

Książek o Basi u nas nigdy za wiele! Toteż, gdy tylko pojawią się kolejne części o przygodach tej zabawnej dziewczynki rzucamy się na nie jak na przysłowiowe świeże bułeczki. Naszą dziecięcą biblioteczkę zasiliły niedawno trzy nowe Basinowe tytuły – Basia. Wielka księga przedszkolaBasia i przyjaciele. Zuzia oraz Basia i piknik.
Ależ była radość! 🙂

Dlaczego aż tak uwielbiamy tego małego pieguska? Wspominałam już o tym TUTAJ – przy okazji recenzji innych części z serii. Tytułem wstępu, powtórzę tylko, że książki Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak przenoszą nas do świata zwyczajnej rodziny, takiej z krwi i kości. To historie o codziennych sprawach – o radościach i trudach. Nie odnajdziecie tu zbędnej idealizacji bohaterów. Odradzam więc te książki rodzicom o słabych nerwach, w opinii których niedopuszczalnym jest stosowanie w literaturze dziecięcej słowa „głupie/a/o”. Padnie ono nie raz 😉 Pomimo to seria ta jest pełna ciepła i mądrości. A i pośmiać się można. Jednym słowem – jest świetna! 🙂

Basia. Wielka księga przedszkola

Basia. Wielka księga przedszkola to wprost idealna pozycja dla przedszkolaków! Oczywiście na pewno sprawdzi się również w przypadku dzieciaczków, które dopiero przygotowują się do pójścia do przedszkola. Pod warunkiem, że lubią one posłuchać troszkę dłuższych opowiadań. Moje dzieciaki miały ogromną frajdę z lektury, ponieważ widziały podobieństwa między Basinym przedszkolem, a swoim („ooo u mnie też tak jest!”).

W książce odnajdziemy prawdziwe małe wielkie problemy przedszkolaków. Zofia Stanecka podeszła jednak do tematu lekko i z humorem, nie pomijając chyba żadnego z możliwych zachowań naszych pociech 😉 I tak przedszkolaki na kartach jej książki dłubią w nosie (Dżesika), nie chcą się dzielić zabawkami, tęsknią za rodzicami, nie lubią przegrywać, odmawiają zjedzenia obiadku („Oj, Dżesika, Dżesika…”) i opowiadają niestworzone historie (Dżesika). Oczywiście w przedszkolu jest również bardzo wesoło. Dzieciaki biegają, skaczą, tańczą, bawią się, zbierają skarby na spacerach i wciąż uczą się o otaczającym świecie. Dużo się śmieją, płaczą tylko czasami 😉

Ponadto w książce Basia. Wielka księga przedszkola odnajdziemy pomysły na kreatywne zabawy z dzieckiem np. instrukcje wykonania pieska z kasztanów lub wiatraczka.

Wydaje mi się, że warto w tę  książkę zaopatrzyć się właśnie teraz, coby może choć trochę ukoić tęsknotę dzieciaków za przedszkolem…

 Basia i przyjaciele. Zuzia 

Zuzia raczej nigdy nie należała do najlepszych koleżanek Basi. Wiemy o tym, z poprzednich książek o Basi, gdzie poznajemy ją jako dość zarozumiałą dziewczynkę. W tej części przyjrzymy się jej trochę bliżej.

Pewnego dnia ukochana mama Zuzi wyjeżdża. Zuzia zostaje więc sama z tatą. Z tatą, który nigdy nic nie mówi… Dziewczynka ma wrażenie, że rodzice się pokłócili i dlatego mama wyjechała. Zaczyna się nawet trochę bać, czy aby na pewno mama wróci i czy rodzice przypadkiem nie chcą się rozstać. Zuzia bardzo wszystko przeżywa, po cichu, w sobie. Złość i strach jednak narastają w niej coraz bardziej, aż w pewnym momencie Zuzia po prostu wybucha i w gniewie popycha przedszkolnego kolegę.

W tej części autorka na przykładzie Zuzi opowiada małym czytelnikom o trudnych emocjach. Oczywiście wszystko kończy się dobrze. Cała ta sytuacja bardzo zbliża Zuzię i jej tatę. Dziewczynka z pomocą taty przygotowuje także coś specjalnego dla przedszkolnych kolegów. Zuzia wie, że nie łatwo jest powiedzieć „przepraszam”, ale chyba jest na to gotowa.

Basia i piknik

W tej części Basia z rodziną szykuje się na przedszkolny piknik. Tata wraz z dziećmi przygotowuje z tej okazji całą górę naleśników. Basia wprost nie może doczekać się zabaw z przyjaciółmi na świeżym powietrzu. Janek, początkowo sceptyczny, (bo przecież tam będą same maluchy) ostatecznie także miło spędza czas na pikniku… jedząc  😉

Wszyscy są więc bardzo zadowoleni. Piknik udaje się znakomicie. Co prawda w pewnym momencie ginie Misiek Zdzisiek, ulubiona maskotka Basi, ale od czego ma się przecież najlepszego starszego brata na świecie? 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *